wtorek, 27 listopada 2012

ZMARZLINA


BARDZO LUBIĘ KRYSZTAŁ.
W DZIECIŃSTWIE FASCYNOWAŁA MNIE MAŁA CUKIERNICA MAMY. 
W KSZTAŁCIE KULI ZE SPECJALNYMI SPĘKANIAMI.
WYGLĄDAŁA TAK, JAKBY ZA CHWILĘ MIAŁA SIĘ ROZPAŚĆ 
NA DROBNE KAWAŁKI.
OBECNIE MAŁY ZĄBEK CZASU JĄ PODGRYZŁ
 DOSŁOWNIE I W PRZENOŚNI, ALE
SŁUŻY W DALSZYM CIĄGU, TYM RAZEM
W ROLI ŚWIECZNIKA.

TAK MI SIĘ TE OBIE RZECZY ZE SOBĄ SKOJARZYŁY
KOLCZYKI I CUKIERNICA :)

A TAK WYGLĄDAJĄ






M-325 NIEDOSTĘPNE KOLCZYKI -

KRYSZTAŁ GÓRSKI, SREBRO P. 925, POZŁACANE ELEMENTY.
KOLOR: ZŁOTY, SREBRNY, PRZEŹROCZYSTY.

DŁUGOŚĆ KOLCZYKÓW 3 CM.
















2 komentarze:

  1. Śliczne i takie na czasie, w sam raz dla Królowej Śniegu. Mnie też zachwycił ich minimalizm.

    OdpowiedzUsuń

Miło, że tu zaglądasz, piszesz co myślisz i zostawiasz swoje uwagi :)

Zapraszam ponownie na blogowe spotkanie.

Majka