piątek, 21 lutego 2014

JEST MASZYNA


PO TYLU LATACH
USZYŁAM COŚ SAMA, SAMIUTEŃKA
NOWĄ MASZYNĄ.
TAAAK! MAM MASZYNĘ, DOCZEKAŁAM SIĘ, 
ALBO INACZEJ DOJRZAŁAM I WYKORZYSTAŁAM OKAZJĘ.

SZPERAJĄC NA BLOGACH WIEDZIAŁAM JUŻ, ŻE KOBIETKI
SZEPCZĄ O MASZYNIE Z LIDLA,
NIEDROGA I NA UŻYTEK DOMOWY ZDECYDOWANIE WYSTARCZAJĄCA.
KTOŚ TAM JUŻ WYPRÓBOWAŁ, SZYJE, NIE PSUJE SIĘ A JEDYNE 
CO TRZEBA ZROBIĆ TO NA NIĄ ZAPOLOWAĆ.

TAK DOJRZAŁAM DO MYŚLI, ŻE MOŻE JEDNAK NIE KONIECZNIE TRZEBA 
WYDAWAĆ BÓG WIE ILE KASY NA ZABAWKĘ DO SZYCIA.

 NO TAK TYLKO NIBY SKĄD MAM WIEDZIEĆ, KIEDY 
RZUCĄ TOWAR DO TEGO LIDLA, AKURAT TEN CO MNIE INTERESUJE?

Z POMOCĄ PRZYSZŁA
LONG RED THREAD,
KTÓRA NA SWOIM BLOGU NAPISAŁA INFO O NOWEJ
GAZETCE LIDLA A W NIEJ WŁAŚNIE WSPOMNIANA MASZYNA.
DLA MNIE BYŁ TO ZNAK I BODZIEC, KTÓREGO BYŁO MI TRZEBA.

W ZAKUPIE NIE PRZESZKODZIŁ MI FAKT, ŻE BYŁAM PRZEZIĘBIONA, A
MOJE AUTO POPSUTE.
POJECHAŁAM AUTOBUSEM, MAŁO TEGO NIE DO TEGO SKLEPU CO JEST BLIŻEJ,
 TYLKO DALEJ, NO BO JEŚLI TAM NIE BĘDZIE TO JEST JESZCZE SZANSA, ŻE
W TYM MOIM JAKAŚ JEDNA SZTUKA SIĘ OSTANIE :)
CAŁA TA SYTUACJA PRZYPOMINA MI Z DEKO CZASY PRLu.

TAK OTO STAŁAM SIĘ POSIADACZKĄ MASZYNY
SINGER SERENADE

NIE PAMIĘTAM KIEDY TAK CIESZYŁAM SIĘ Z ZAKUPU CZEGOKOLWIEK :)

PONIŻEJ MOJE PIERWSZAKI,
W KTÓRYCH WYKONANIE OCZYWIŚCIE WŁOŻYŁAM CAŁE SWOJE SERCE


♥♥♥


SZYCIE SERCE


OZDOBNE SERCE SZYCIE


CO DO UŻYTKOWANIA PÓKI CO NIE MAM ZASTRZEŻEŃ, ALE
MYŚLĘ, ŻE ZA WCZEŚNIE JESZCZE NA JAKIEŚ WIĘKSZE OPINIE

SZYCIE OZDOBNE SERCA

APETYT NA PEWNO ZACZNIE ROSNĄĆ W MIARĘ JEDZENIA, 
MOJA MASZYNA NIE MA NP. OVERLOCKA, NIE HAFTUJE JAK TO CO PONIEKTÓRE, ALE 
SKORO TYLE LAT DAWAŁAM RADĘ NA STARYM BABCINYM
SINGIERKU TO I TERAZ TEŻ DAM. 
PÓKI CO JA SIĘ CIESZĘ, ŻE MAM KILKA FAJNYCH ŚCIEGÓW I
MOGĘ OBRZUCAĆ DZIURKI DO GUZIKÓW.

MÓJ ZAKUP TO ZDECYDOWANY DOWÓD NA TO, ŻE MAŁE RZECZY POTRAFIĄ CIESZYĆ
I NIE NALEŻY CZEKAĆ NA ODPOWIEDNIĄ CHWILĘ, CZY ZASÓB GOTÓWKI,
ABY REALIZOWAĆ TO CO LUBIMY.
U MNIE OKAZAŁO SIĘ,  ŻE STARA MIŁOŚĆ NIE RDZEWIEJE I LUBIĘ SZYĆ MIMO, ŻE
TAK DAWNO JUŻ TEGO NIE ROBIŁAM.
Z AMBITNYCH PLANÓW NA LEPSIEJSZĄ MASZYNĘ PRZEWARTOŚCIOWAŁAM SWOJE
OCZEKIWANIA I BARDZO SIĘ Z TEGO CIESZĘ.
 CZAS UCIEKA I GDYBYM NIE KUPIŁA JEJ TERAZ NIE ZROBIŁABYM TEGO Z PEWNOŚCIĄ
JESZCZE DŁUGO.

TO CO POWYŻSZE TO TYLKO PRZYKŁAD, ALE DOTYCZY WIELU OBSZARÓW
NASZEGO ŻYCIA, KTÓRE WCIĄŻ SIĘ ZMIENIA I NIE NALEŻY TRZYMAĆ SIĘ 
ŚCISŁEGO SZABLONU BO MOŻNA WIELE STRACIĆ I PRZEGAPIĆ.

JA LUBIĘ ZNAKI I BODŹCE, KTÓRE POPYCHAJĄ MNIE DO DZIAŁANIA
I CIESZĘ SIĘ, ŻE MAM MASZYNĘ BO TERAZ NIE TYLKO BĘDĘ DŁUBAĆ W BIŻU, ALE 
ZAPEWNE COŚ USZYJĘ :D

MIŁEGO DNIA
MAJKA

9 komentarzy:

  1. Super serca Ci wyszły i pewnie niejedne jeszcze cuda szyciowe nam przedstawisz w najbliższym czasie.
    Gratuluję udanego zakupu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję maszyny:) Serduszka fantastyczne. Ja zawsze o maszynie marzyłam i w końcu dostałam ją w prezencie.

    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zakupu :) Serduszka wyszły pięknie, mnie najbardziej spodobały się ciemne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze. Ja nie miałam tyle szczęścia i maszynę mi wykupili. Czekam na kolejna okazje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! Ja w tym samym czasie kupiłam overlocka :) z lidla. Maszynę mam i ona też taka "goła", bez niczego, nie haftuje, naczyń też nie myje ale jest super, choć już udało mi się złamać igłę :) Jak patrzyłam na all to ten overlock kosztował 1000 zł a w lidlu 600 więc cieszyłam się jak dziecko. Tak więc gratuluję upolowania, wiem jaka to radość.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę to też ciekawe info, niestety nie śledzę Lidlowych ofert, ale wygląda na to, że dbają o ciekawy asortyment :)

      Usuń

Miło, że tu zaglądasz, piszesz co myślisz i zostawiasz swoje uwagi :)

Zapraszam ponownie na blogowe spotkanie.

Majka