sobota, 1 marca 2014

RODZINNA


MÓWI SIĘ, ŻE SZEWC BEZ BUTÓW CHODZI,
I  TO STWIERDZENIE ZDECYDOWANIE DO MNIE PASUJE.
NIE NOSZĘ BIŻUTERII LUB W BARDZO OKROJONEJ WERSJI.
JEŚLI JUŻ TO ZDECYDOWANIE JESTEM FANKĄ BRANSOLETEK.

WCIĄŻ SZUKAM TEJ JEDYNEJ, UNIKALNEJ I MAJĄCEJ W SOBIE TO COŚ,
TAKA BRANSOLETKA Z DUSZĄ.

PONIŻEJ POWSTAŁA TAKA OTO PROSTA NA GUMCE
Z KRYSZTAŁU GÓRSKIEGO I SREBRNYCH ZAWIESZEK DYNDAŁEK.

NIE JEST TO JESZCZE TO "COŚ", ALE 
JUŻ BLIŻEJ NIŻ DALEJ
NAZWAŁAM JĄ 
"RODZINNA"
TERAZ MAM PRZY SOBIE STARY ZNAK ZODIAKU MAMY, TATY, SWÓJ,
SŁONIA NA SZCZĘŚCIE, SERCE JAKO WYRAZ MIŁOŚCI WSZELAKIEJ, W TYM 
RODZINNEJ I TYLE.

MIŁEGO OGLĄDANIA
:)







ZAPRASZAM NA WYNIKI MOJEGO CANDY 
JUŻ W PONIEDZIAŁEK
3 MARCA

6 komentarzy:

  1. Ale śliczna! Taka delikatne :)

    ROZDANIE: http://madziulowepaznokcie.blogspot.com/2014/02/oddam-w-dobre-rece.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie takie podobają mi się najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedna biżu , a konkretna ! Pozdrawiam i zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło tak mieć symbole bliskich przy sobie :)


    P.S. Byliśmy w Tatralandii :) było całkiem miło :) zaskoczyło mnie menu! Bardzo wiele dobrych i zdrowych dań :) Bransoletki pokażę, oczywiście :) bo wciąż tworzę! I sprawia mi to ogromną radość i satysfakcję! Tylko nie zrobiłam jeszcze zdjęć... nie mam kiedy ;) ale na pewno wtedy dam Ci znać ;) choć z tego co widzę, raczej nie będą w Twoim stylu...

    OdpowiedzUsuń

Miło, że tu zaglądasz, piszesz co myślisz i zostawiasz swoje uwagi :)

Zapraszam ponownie na blogowe spotkanie.

Majka