niedziela, 24 kwietnia 2016

MORE GRATITUDE = LESS RECENTMENT


Od momentu wypuszczenia w świat tego projektu, minęło już sporo czasu, ale dopiero teraz uznałam, że podzielę się nim z Wami. Moje meduzy semestralne pokazywałam w pierwszej kolejności głównie po to, aby zachować jakąś chronologię. Nie chciałam Was zarzucać kolejną zaraz po tamtych. Prawda jest jednak taka, że to właśnie ona była moją pierwszą pracą - zamówieniem po skończonym kursie. 



JELLYFISH PENDANT
SREBRNA ZAWIESZKA - MEDUZA Z MALACHITEM I KORALEM


Wszystko poszło na żywioł, pokazałam na moim prywatnym koncie fejsbukowym kursową meduzę i od razu ktoś ją chciał, taką samą nie inną :) Woow !
Nie miałam wtedy jeszcze swojej pracowni, choć miejsce na nią przeznaczone owszem :) tak więc w początkowej fazie projektu (zobaczycie to na pierwszych zdjęciach), korzystałam z zaprzyjaźnionego miejsca. 



WYCINANIE, FORMOWANIE, FAKTUROWANIE


W trakcie pracy, powoli w moim małym warsztacie/pracowni, miałam już stół wykonany metodą DIY przez mojego tatę, świeżutki, czyściutki klin (fajnagiel - interesująco opisuje go na swoim blogu Marta ze SZTUK KILKA - polecam), oraz nieśmigany, choć dawno temu kupiony okazyjnie na allegro palnik (tak tam też można kupić nowy i sprawny sprzęt jubilerski).

Wszystko nowe, dreszczyk podekscytowania, ale też i niemałego stresu. Pisząc nowe mam na myśli obcowanie z nowymi narzędziami. W trakcie pracy nie radziłam sobie głównie z lutowaniem NOWYM palnikiem, nie mogłam wyczuć odpowiedniej temperatury ognia, w nerwach dawałam za dużo lutu itp, który później trzeba było usunąć, aby estetycznie wyglądały połączone elementy. Znawcy tematu zapewne wiedzą i być może sami przypomną sobie jakie były ich początki. Podziwiam samouków, mnie na samą myśl odpalenia palnika oblewał strach i wybujała wyobraźnia, jak widać do tego, aby się oswoić z gazem i ogniem kurs był też mi potrzebny.




MEDUZA ZAWIESZKA PRACA W TOKU
MEDUZA - TOPIENIE KOŃCÓWEK 





ZAWIESZKA SREBRO MEDUZA PRACA W TOKU LUTOWANIE
MEDUZA- TYŁ, WIDOCZNY NADMIAR LUTU




MEDUZA ZAWIESZKA PRZECIERANIE
MEDUZA - PRACA NAD USUNIĘCIEM NADMIARU LUTU + NOWIUTKI KLIN :)




MEDUZA BIŻUTERIA
MEDUZA - WSTĘPNE POLEROWANIE, PRZED LUTOWANIEM DRUCIKÓW DO UMOCOWANIA KAMIENI


W kolejnych etapach pracy, pamiętam jak pojawiała się irytacja, złość, kiedy to co chwil parę brakowało jakiegoś małego elementu/narzędzia potrzebnego do dalszego działania (w szkole było wszytko pod ręką). Tu nagle brakowało dobrego wiertła do przewiercenia otworów, aby przylutować w nie srebrne druciki, które to miały utrzymywać kamienie ( w tym przypadku koral i malachit), a to frezu kulkowego, którym nawiercałam wgłębienia na powierzchni meduzy (to te kropeczki), a to odpowiedniej gradacji papieru ściernego. Przerwa w pracy i wyprawa na zakupy.
Takie są właśnie początki, zarówno pracy twórczo-manualnej, pracy nad własnymi emocjami i organizowania wyposażenia.




SREBRNA BIŻUTERIA ZAWIESZKA MEDUZA
MEDUZA - SPRAWDZANIE ŚWIATŁA I MOŻLIWOŚCI EKSPOZYCJI




METALSMITH JELLYFISH PENDANT
MEDUZA - EFEKT KOŃCOWY ZAWIESZKI


I taka to szybka historyjka o mojej kolejnej ukochanej meduzie.
Niech się dobrze nosi, służy i zachowuję swój urok, wdzięk, no i jakość oczywiście :D

Dziękuję Magda za zaufanie i cierpliwość w oczekiwaniu.

A no i oczywiście, kiedyś na jednym z blogów traktującym o zdjęciach i ich ilości na blogach u Magdy z All things pretty and simple (polecam artykuł, edukacja dla nieświadomychzadeklarowałam swoją przyjętą ilość 4 szt., jak widać od reguły bywają odstępstwa. Myślę, że będzie ich jednak więcej u mnie, szczególnie wtedy, kiedy będę miała nieodpartą ochotę podzielenia się z Wami procesem powstawania moich tworów :D Obiecuję jednak, że nie będzie to trylion ujęć tego samego przedmiotu :D

Pozdrowionka
xo xo :*
eM



25 komentarzy:

  1. Majko, przeczytałam kilka ostatnich Twoich postów (czytaj: nadrobiłam zaległości) i jestem pod WRAŻENIEM. To co pokazujesz jest imponujące! Zgłębiłaś mnóstwo technik a przed efektami pokornie chylę czoła! Kurs (bezpłatny?!?!) jest dobrem bezcennym. Zazdroszczę. Przesyłam szczere zachwyty nad rozwijającymi się Twoimi umiejętnościami i trzymam kciuki za nowe fantastyczne ich efekty! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód na moje serce :D to bardzo miłe co piszesz. Tak kurs był bardzo ciekawym doświadczeniem i mam nadzieję będą tego efekty. To też najlepsze co mogło mi się przytrafić w końcu odkryłam to co chcę robić a reszta ma tylko w tym być pomocna.

      Usuń
    2. Takoz samo jestesm po wrazeniem! Twoich checi,zapalu , talentu i wyobrazni!

      Usuń
  2. lubie ten motyw. kibuciuję Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, wsparcie przyda się bardzo :D

      Usuń
  3. Piękna praca. Podziwiam też umiejętności (dla mnie w sferze marzeń)i czekam z ciekawością na następne prace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to też długo było marzenie, a Ty realizujesz też swoje w ceramice i to jest najfajniejsze :)

      Usuń
  4. Wspaniala, podziwiam Twoja wyobraznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Meduza semestralna!!! To brzmi rewelacyjnie a wygląda bosko!!! Nie miałam pojęcia, że to taki skomplikowany proces. Chylę czoła!! Ps-zdjęć tak pięknych przedmiotów mogłabym oglądać na pęczki w jednym poście-nie ma co porównywać fotek fotela do dzieła artystycznego :-) pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda dzięki za wizytę i ciepłe słowa. Cieszę się, że zainteresował Cię temat to dobry dla mnie sygnał, że ktoś chce to oglądać, jak to wygląda od środka :) A co do fotela to wiesz, to też w pewnym sensie dzieło i bywa artystyczne, a proces jego powstawania jest równie długotrwały. Zachęcam do obejrzenia tego filmiku, metaloplastyka muzyczna w dodatku polskiego wykonania :) https://vimeo.com/164182944

      Usuń
  6. Meduza jest po prostu obłędna i nie dziwię się, że znalazła szybciutko nowych nabywców! :D Uściski i zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna! Podobają mi się kolorowe kamyczki. Nadały tutaj fajny klimat :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten motyw mi się podoba, czekam na kolejne inspiracje. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowna! Twój blog jest dla mnie podróżą w całkiem nieznany świat! Niesamowita pasja, umiejętności, po prostu szok! Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na początku drogi. Rozgość się i zapraszam częściej :)

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. ...świetny projekt, :-)
    ...a co do ilości zdjęć w poście, to ja tam lubię jak jest ich dużo :-). Często nie mam czasu wszystkiego dokładnie czytać, za to obrazy chłonę jak gąbka :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak masz rację, ja też mam teraz problem głównie z czasem, nie sposób wszystkiego przeczytać, ale zdjęcia fakt uwielbiam oglądać :)

      Usuń

Miło, że tu zaglądasz, piszesz co myślisz i zostawiasz swoje uwagi :)

Zapraszam ponownie na blogowe spotkanie.

Majka